Noworoczne postanowienia — planuj z głową

Noworoczne postanowienia — planuj z głową

28.12.2021 | Lifestyle

Koniec roku to czas podsumowań. To także okres pełen nadziei i snucia planów. Kto z nas nie stawiał przed sobą wyzwań, którym zamierzał sprostać? Nieważne, jakie mamy cele. Najważniejsze, by były one możliwe do osiągnięcia. Wówczas wejście w Nowy Rok będzie przyjemne i pełne wiary w siebie.

 

GRUDZIEŃ — CZAS PODSUMOWAŃ

Zanim zaczniemy planować, spróbujmy podsumować miniony rok. To dobry czas na zatrzymanie się na moment i refleksję nad porażkami oraz sukcesami. Zastanówmy się, czy byliśmy w stanie osiągnąć cele, które dawniej sobie wyznaczyliśmy. Jeśli tak, koniecznie bądźmy z siebie dumni. Pamiętacie o zasadzie świętowania małych sukcesów?[1] Chodzi o to, by celebrować momenty, które dają nam poczucie spełnienia i szczęścia. Docenienie nawet najmniejszych osiągnięć pozwoli nam wejść w Nowy Rok z dobrym humorem i pozytywną energią. Zyskamy też wiarę w siebie, a to najczęściej ona pcha nas ku zmianom i skłania do podejmowania nowych wyzwań.

Pamiętajmy też o tym, że nie zawsze wszystko się udaje. Niepowodzenie nie powinno być jednak powodem frustracji i spadku samooceny. Stąd już prosta droga do demotywacji, a przecież nie o nią nam chodzi! Jeśli nie zrealizowaliśmy wyznaczonych celów, to zastanówmy się dlaczego. Być może nieodpowiednio je zdefiniowaliśmy? Może niewystarczająco je określiliśmy? A może rzuciliśmy się na zbyt głęboką wodę? Przemyślmy, czy nasz cel był wyznaczony w taki sposób, by w pewnym momencie możliwe było poczucie, że wykonaliśmy zadanie właściwie. Nie chodzi o to, by być dla siebie pobłażliwym, nadmiernie wyrozumiałym oraz by błahostkami usprawiedliwiać własne lenistwo. Chodzi o to, by sprawiedliwie ocenić siebie i zastanowić się, czy założenie było w ogóle możliwe do osiągnięcia. Mierzmy siły na zamiary. Grudniowe podsumowanie nie ma służyć dołowaniu się i umartwianiu. Ma to być czas wyciągnięcia konstruktywnych wniosków.

 

SYLWESTER I NOWY ROK — CZAS WYTCHNIENIA

Pożegnanie starego roku i powitanie nowego to moment, w którym powinniśmy zapomnieć o niezrealizowanych planach. To, co było — błędy i porażki — odchodzą w niepamięć. Teraz zaczynamy od nowa, z czystą kartą. Dajmy sobie szansę i uwierzmy w siebie. Pamiętajmy, że nie wszystko zależy od nas. Czasem niepowodzenia wynikają z czynników, których nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Grunt to być elastycznym i zdobyć umiejętność przewartościowania planów oraz dostosowania ich do obecnej sytuacji. Nawet jeśli nie spełniliśmy marzenia, to spróbujmy docenić własne starania. One także wiele nas uczą i przybliżają do sukcesów. Bilans zysków i strat, w połączeniu ze sprawiedliwą samooceną, pozwoli nam wejść w Nowy Rok z czystą głową i gotowością do działania — bez względu na to, czy świętujemy na wystawnym balu czy w domowym zaciszu. Cieszmy się z tego, że rozpoczynamy nowy etap, który daje mnóstwo szans. Ważne, by w to, co nowe, wejść z poczuciem własnej wartości.

 

STYCZEŃ — CZAS DZIAŁANIA

Końcówka roku służyła wyciągnięciu sprawiedliwych wniosków, które potraktujmy jak fundamenty. To na nich będziemy budować przyszłość. Jeśli byliśmy ze sobą szczerzy, z pewnością potrafimy ocenić nasze realne możliwości. A to już pierwszy krok do skutecznego działania. Nie szalejmy jednak i nie starajmy się wyszukiwać szeregu nowych angażujących wyzwań. Pamiętajmy, że stawianie sobie zbyt wielu wygórowanych celów z reguły kończy się niepowodzeniem. Każdy plan, nawet najprostszy, będzie wymagał od nas zaangażowania, wysiłku i życiowej energii. Każda próba osiągnięcia celu to spore emocje i stres. Nie możemy walczyć na wielu frontach jednocześnie, ponieważ poczujemy się przytłoczeni, a to wpłynie negatywnie na naszą motywację.

Do spełnienia marzeń musimy dochodzić krok po kroku, a to wymaga samozaparcia i cierpliwości. Nierzadko będziemy zmuszeni przekraczać granice własnego komfortu. Życie nie polega na zrywach i rewolucjach. Przynoszą one krótkotrwałe zmiany i nierzadko rozczarowanie. Choć trudno zmienić dotychczasowe przyzwyczajenia, to wypróbujmy metodę małych kroków. Polega ona na podzieleniu wyznaczonego zadania na mniejsze etapy, czyli tak zwane cele pośrednie. W ten sposób nasze dążenie do spełnienia marzeń stanie się bardziej konsekwentne i przyjemne. Małe kroki są zawsze prostsze i wymagają mniej energii niż daleki skok. Dzięki tej metodzie napotkamy mniejsze trudności w realizacji celu, ponieważ drobne kroki pozwalają nam podzielić odległe marzenie na cząstkowe zadania, które łatwiej wykonać. Nie możemy też zapominać o świętowaniu. Radość z małych sukcesów da nam więcej energii do działania.

 

NASZA RADA:

  • Co jest najważniejsze w planowaniu z głową? Przepis jest prosty! Potrzebne są: plan, motywacja, drobne kroki, systematyczność i cierpliwość. Dążenie do celu po trochu, ale codziennie, pozwala pracować nad konkretnym zadaniem przez dłuższy czas, ale za to bardzo świadomie. Po pewnym czasie właściwe nawyki staną się naszą drugą naturą. Sukcesywnie zaczniemy lepiej funkcjonować w codziennym życiu. W ten sposób realizacja planu stanie się jeszcze bardziej satysfakcjonująca.

 

CZY WIESZ, ŻE…

  • metoda małych kroków, czyli “kaizen” narodziła się w Japonii? Stosują ją wschodni biznesmeni i przedsiębiorcy, którzy słyną z ambitnego podejścia do pracy oraz samodyscypliny.

 

[1] https://ziololek.pl/klub-zdrowej-skory/swietowanie-malych-sukcesow/

Koszykx Produkty w koszyku: Suma: -
Zamknij
UE