Bunt małego dziecka – jak sobie z nim radzić?

Bunt małego dziecka – jak sobie z nim radzić?

28.10.2019

Każdy z nas kiedyś się buntował. Z reguły jednak pamiętamy swój bunt nastoletni, a nie ten dziecięcy. Tymczasem bunt malucha potrafi być dla rodziców prawdziwą szkołą życia. Jest to jednocześnie naturalny i nieunikniony etap w rozwoju dziecka. Można jednak łagodzić jego objawy. Oto najlepsze sposoby na okiełznanie dwuletniego buntownika.

OBJAWY BUNTU

„Bunt dwulatka” to ogólna nazwa zjawiska, które towarzyszy rodzicom średnio między 18 a 26 miesiącem życia ich pociechy. Gdy maluch zaczyna się złościć, krzyczeć, tupać nogami i na wszystko odpowiadać „nie”, to znak, że właśnie wszedł w okres buntu. Od teraz wszystko będzie chciał robić samodzielnie, a na ofertę pomocy zareaguje krzykiem. Rodzice będą nieustannie słyszeć “nie” i daj”, nawet w sytuacjach, które pozornie będą sprzyjać dziecku. Maluch będzie żądał natychmiastowej realizacji wszystkich swoich pragnień. Kiedy spotka się z zakazem, zareaguje najpewniej niekontrolowaną wściekłością. Może rzucać się, bić, kopać, i odmawiać jedzenia. Wtedy też będzie wyładowywać całą złość np. na zabawce, by po chwili płakać, że jest zepsuta. Będzie też podejmował nieustanną walkę z rodzicami, kwitując każdą chęć ich pomocy słowami „ja sam!”. Nie każdy dwulatek buntuje się jednak tak samo. Wszystko zależy od jej/jego temperamentu. Jeśli nasz maluch nie wykazuje wyraźnych objawów buntu, nie oznacza to wcale, że go nie przechodzi. Dziecko może przejawiać swoją autonomię bez wyraźnej odmowy, uporu i histerii. My zaś wykazujemy się zrozumieniem, cierpliwością i skłonnością do negocjacji.

DLACZEGO MALUCH SIĘ BUNTUJE?

Dlaczego grzeczny do tej pory maluszek zaczyna rzucać się na ziemię, wrzeszczeć i wierzgać nogami? Bo po prostu zawalił się jego dotychczasowy świat. Jego ciało i psychika rozwijają się, a on właśnie odkrył, że nie jest przedłużeniem mamy lub taty, lecz osobną jednostką. Dlatego chce podkreślać swoją samodzielność, mówiąc „ja sam”. Maluch poznaje też siłę własnej woli. Zauważa, że jego „tak” lub „nie” ma znaczenie dla innych i ma wpływ na rzeczywistość – często decydujący. Sięga więc po sztukę manipulowania rodzicami. Kiedy nie może spełnić swoich pragnień, wówczas pojawia się w nim poczucie frustracji i gniewu, które stają się tym bardziej nasilone, im dziecko jest bardziej zmęczone i głodne.

Warto jednak wiedzieć, że bunt małego dziecka nie jest niczym złym. Specjaliści w dziedzinie psychologii rozwojowej wyraźnie podkreślają, że to najważniejszy czas dla psychicznego rozwoju malucha. To naturalny i nieodzowny etap w życiu każdego człowieka i nasz pierwszy krok w stronę samodzielności. Jest to jednak czas, kiedy dopiero się jej uczymy. Nie potrafimy jeszcze dostatecznie panować nad emocjami, dlatego jako małe dzieci popadamy w zmienne, skrajne nastroje, szczególnie w gniew i złość, które są wyrazem kontestacji i zwykłej bezradności.

JAK SOBIE RADZIĆ Z MAŁYM BUNTOWNIKIEM?

Dla rodziców bunt małego dziecka to prawdziwa próba nerwów. Co więc należy robić? Podstawowa zasada to zachować spokój. Trzeba zrozumieć, że dziecko zaznaczając swoją autonomię nie chce być złośliwe czy niegrzeczne. Dlatego nie można podejmować radykalnych kroków, a tym bardziej nie wolno reagować złością lub agresją. Trzeba za to zapewnić dziecku tzw. poziom optymalnej frustracji. Pod tym fachowym pojęciem kryje się  równowaga pomiędzy poczuciem odrębności a uczuciem miłości. Maluch musi czuć, że rodzice pozwalają mu na samodzielność i jednocześnie go kochają. Jak osiągnąć w tym balans? Oto przykład. Dwulatek będzie chciał wszystko robić sam. Najczęściej, szczególnie na początku, najprostsze czynności będzie wykonywał niezdarnie i długo. Wtedy koniecznie trzeba pohamować w sobie rodzicielskie odruchy pomocy i uszanować dążenie dziecka do samodzielności. Po kilku mozolnych próbach zacznie radzić sobie coraz lepiej. Rodzice powinni przeczekać ten okres, skupiając się przede wszystkim na zapobieganiu nieszczęśliwym wypadkom. Wykazując się cierpliwością dadzą dziecku poczucie miłości i jednocześnie będą wspierać jego rozwój.

WZMACNIAJ WIĘZI

Bunt dwulatka to najczęściej trudny czas. To pierwszy okres wychowawczy w życiu tak rodziców, jak i dziecka. Właśnie wtedy dwulatek staje się „małym dorosłym”, który ma pragnienia inne, niż te fizjologiczne i chce móc podejmować decyzje. Rozpoczyna etap socjalizacji, który pozwala mu zrozumieć otaczający go świat i rządzące nim mechanizmy. Zdominowanie jego autonomii nie jest dla niego korzystne. Ważne natomiast jest wspieranie jego samodzielności i szanowanie wyborów. Dlaczego reakcja rodziców na bunt jest tak istotna? Ponieważ jest to jednocześnie czas, w którym maluch nawiązuje z nimi bardzo silną więź.

 NASZE RADY

  • Pod żadnym pozorem nie nadużywaj słowa „nie”. Jeśli dziecko je usłyszy, to prawdopodobnie zareaguje histerią lub postąpi na odwrót.
  • Jeśli dziecko na wszystko odpowiada „nie”, zapytaj go o powód kontestacji. Dasz mu tym samym do zrozumienia, że liczysz się z jego opinią.
  • Daj dziecku wybór. Zapytaj, czy woli ubrać czerwone czy zielone skarpetki. Maluch będzie szczęśliwy, jeśli sam podejmie decyzję.

 

Koszykx Produkty w koszyku: Suma: -
UE