Jesienna chandra…

Jesienna chandra…

24.09.2021 | Lifestyle

Październik i listopad już za rogiem. To miesiące, w których zwykle pojawia się jesienna chandra. Dla naszego organizmu jest to zupełnie normalne zjawisko, które zwykle nie wymaga interwencji lekarskiej czy terapii farmakologicznej. Trzeba po prostu ją przetrwać. Jak poradzić sobie z jesienną chandrą? Oto nasze sprawdzone sposoby.

WSZYSTKIEMU WINNA MELATONINA

Jesienną chandrą nazywamy sezonowy spadek nastroju, który przychodzi wraz z początkiem jesieni. Dni stają się coraz krótsze, słońca za oknem jest coraz mniej, przez co zwiększa się produkcja melatoniny w naszym organizmie. Melatonina to hormon snu, wewnętrzny zegar, który odpowiada za regulację naszego dobowego cyklu. „Mówi” nam, kiedy mamy iść spać, a kiedy się obudzić. Im mniej światła dociera przez gałki oczne do szyszynki w naszym mózgu, tym wydzielanie melatoniny wzrasta. Wówczas spada nasza aktywność, stajemy się zmęczeni i senni. Na szczęście jesienna chandra to proces adaptacyjny. Nasz organizm musi dostroić się do natury i przejść w stan lekkiego „uśpienia”. Oznacza to, że sezonowe obniżenie nastroju mija, kiedy nasz organizm przyzwyczai się do warunków panujących za oknem.

PO PIERWSZE:

ZAAKCEPTUJ STAN, W KTÓRYM ZNAJDUJE SIĘ TWÓJ ORGANIZM

Z jesienną chandrą nie warto walczyć. Lepiej posłuchać swojego organizmu, zwolnić tempo i wykorzystać październik oraz listopad na odpoczynek (bez wyrzutów sumienia). Poświęćmy te miesiące sobie i spędźmy więcej czasu z bliskimi. W poprawie humoru pomocni będą rodzina i przyjaciele, którzy z pewnością też cierpią z powodu jesiennej chandry. Zagrajmy razem w planszówki lub urządźmy maraton filmowy. Poprawmy swoje samopoczucie, biorąc relaksującą kąpiel lub zapisując się na masaż, który rozluźni ciało. Przeczytajmy zaległe książki i czasopisma. Usiądźmy z kubkiem rozgrzewającej herbaty i obejrzyjmy serial. Być może podczas jesiennych miesięcy znajdziemy czas, by nauczyć się czegoś nowego lub odnajdziemy nowe hobby?

PO DRUGIE:

NIE ZAMYKAJ SIĘ W CZTERECH ŚCIANACH

Bezustanne przebywanie w czterech ścianach może tylko pogłębić uczucie ospałości i zmęczenia. Nuda i brak świeżego powietrza z pewnością pogorszą sprawę. Za to nic tak nie dodaje energii jak aktywność fizyczna na świeżym powietrzu. Jeśli pogoda dopisze, warto wybrać się na dłuższy spacer, bieg lub wycieczkę rowerową. Przebywanie na świeżym powietrzu pozwoli nam uzyskać upragniony dostęp do światła słonecznego, co z kolei pomoże w syntetyzowaniu witaminy D3 przez nasz organizm. Ta z kolei wpływa na te obszary mózgu, w których wytwarzana jest serotonina, więc jeśli jej zabraknie, to będziemy mieć obniżone samopoczucie. Do tego aktywność fizyczna wyzwala w naszym organizmie endorfiny – hormon szczęścia, dotlenia organizm i daje zastrzyk energii. Pamiętajmy, by ubierać się adekwatnie do warunków atmosferycznych, najlepiej „na cebulkę”.

PO TRZECIE:

WSPOMAGAJ ORGANIZM OD ŚRODKA

Truizmem jest stwierdzenie, że dieta ma ogromny wpływ na nasze zdrowie i samopoczucie. Nieprzypadkowo większość z nas zna powiedzenie „jesteś tym, co jesz”. I jak wiele porzekadeł, także i to ma w sobie bardzo dużo prawdy. Najważniejsze, to znaleźć złoty środek między pysznymi potrawami a posiłkami, które dostarczą nam niezbędnych witamin i minerałów. Warto sięgać po więcej warzyw, w tym hit jesieni – dynię, z której można tworzyć między innymi przepyszne i lekkostrawne zupy-kremy. Dobrym pomysłem są owoce morza i ryby, a także nasiona i kasze. Unikajmy za to ciężkostrawnych posiłków bogatych w tłuszcze zwierzęce i cukry proste, które dodatkowo wzmagają uczucie ospałości i znużenia. Na koniec nie zapominajmy o systematycznym nawadnianiu organizmu w ciągu dnia. Najlepsze będą rozgrzewające ziołowe napary i woda.

PO CZWARTE:

NIE PODDAWAJ SIĘ

Dla naszego organizmu jesienna chandra wywołana zmianą poziomu melatoniny to normalny stan, dlatego trzeba go zaakceptować. Nie oznacza to jednak, że musimy poddać się sezonowej depresji. O tym, jak wielu z nas zapomina, by w jesiennych miesiącach zadbać o samopoczucie świadczy fakt, że październikowo-listopadowa chandra doczekała się swojej medycznej nazwy: SAD – Seasonal Affective Disorder – sezonowe zaburzenie afektywne. Jego objawy są podobne do depresji, ale powtarzają się o określonej porze roku. Dla jednych może to być po prostu irytujący stan, a dla innych SAD może mieć ciężki przebieg i destrukcyjny wpływ na życie. Dlatego, jeśli sposoby na poprawę humoru w sezonie jesiennej chandry nie pomagają, warto skonsultować się z lekarzem.

NASZA RADA:

  • Z każdym kolejnym dniem jesieni światła słonecznego będzie coraz mniej, a naszemu organizmowi bardzo trudno będzie utrzymać właściwy poziom witaminy D3. Efektów niedoboru tego składnika nie zobaczymy od razu, co jest szczególnie zdradliwe, bo nieodpowiedni poziom tej witaminy obniża nastrój i może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych. Dlatego wsparciem w walce z jesienną chandrą jest suplementacja witaminy D3 u dzieci i dorosłych (LINO COMPLEX®D3 2000 j.m.; LINO COMPLEX®Baby Witamina D3400 j.m. dla niemowląt i małych dzieci).

Użyj

produktów

Koszykx Produkty w koszyku: Suma: -
UE